Widzę, że mam już totalnie wjb na "przyjaciół", którzy nie widzą świata oprócz swojej miłości, a gdy coś jest nie tak - potrzebują porad, pocieszenia i czegoś jeszcze. Wracają. Ludzie nie są na chwilę, chciałabym zauważyć. ;)
Powoli wszystko powraca do normy. Przynajmniej mam taką nadzieję, bo to, co działo się ostatnio - przekroczyło wszelkie granice. Strach, ból i złość. No i Wy, na całe szczęście. Nie sądziłam, że można mieć tak wiele zaufania, tak wiele chęci do dzielenia się z bolesną prawdą.
Dziś cały dzień w łóżku. Nadrabiam zaległości, lenię się i myślę jak Ci idzie w nowej pracy. Coraz bardziej nasze życie przypomina to, które prowadzi stare, dobre małżeństwo. Rozumiemy się bez słów. Tylko poczekać rok, dwa, a wówczas wszystko ustatkuje się do granic naszych pierwszych możliwości. Potem będziemy stawiać kolejne kroki, jestem tego pewna.
Powoli wszystko powraca do normy. Przynajmniej mam taką nadzieję, bo to, co działo się ostatnio - przekroczyło wszelkie granice. Strach, ból i złość. No i Wy, na całe szczęście. Nie sądziłam, że można mieć tak wiele zaufania, tak wiele chęci do dzielenia się z bolesną prawdą.
Dziś cały dzień w łóżku. Nadrabiam zaległości, lenię się i myślę jak Ci idzie w nowej pracy. Coraz bardziej nasze życie przypomina to, które prowadzi stare, dobre małżeństwo. Rozumiemy się bez słów. Tylko poczekać rok, dwa, a wówczas wszystko ustatkuje się do granic naszych pierwszych możliwości. Potem będziemy stawiać kolejne kroki, jestem tego pewna.
Kokoś
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
Komentarze (5), Dodaj